Portreciki
Żeby nie było, że nic nie robię, bo robię wiele, tylko jak patrze na te wszystkie skany to nie wiem co dodać xD
W każdym bądź razie z braku decyzji co do wstawienia szkiców ręcznych ot prezentuję szkice, ale komputerowe.
Prezentuję moją postać Daiję. Przeurocza wonszowa istotka.
Oraz jej ukochany Mogura, który należy do tej zacnej duszy http://komiksownik.wordpress.com/ , którego tam z resztą można zobaczyć
A na koniec stary bazgroł ,jeden z pierwszych robionych na tablecie. Ale skoro już jesteśmy przy portretach… mój Aguś. Tak ,ten sam co z rzeźby ;]
OMG Ago w 3D
Kolejna Maszkara o imieniu Ago zrealizowana w technice 3D dzięki zajedwabistemu darmowemu programowi znanemu jako Sculptris. Zajedwabistoś tegoż programu polega na tym, że nie tyle buduje się kształty przy pomocy obliczeń i wstawianiu poligonów, a dosłownemu rzeźbieniu. Taka wirtualna glina którą można swobodnie kształcić, rozciągać i żłobić
Pierwsza rzeźba komputerowa evarrr. Się dosyć nad nim napracowałam. Nie uważam go za skończonego, nadal jest wiele do poprawy, ale uważam, że nie źle wyszło jak na pierwszy raz ;] Enjoy C:
Edit: Pierwsze animowane gify EVAR
Myślałam, że się zachlastam przy robieniu tego ale oto jest! Pierwszy animowany gif – cykl chodu jednej z moich maszkar z gatunku Kesus. Pacnij go, żeby zobaczyć jak się rusza
Niestety na animowanie ogona i uszu już nie miałam siły, tym bardziej, że cała postać była rysowana przy pomocy myszki *zdych*
Edit: Napaliłam się i w przeciągu dnia wyprodukowałam jeszcze maszkarę biegającą. Oczywiście należy go pacnąć:
A zadania na uczelnie leżą i kwiczą…
Maszkara nr. 3
Czyli Batto – jedna z moich postaci która ma już za sobą co najmniej 8 lat istnienia. Mam z tą postacią kupę zabawy, tym bardziej, że powstał on w moim pseudo-mangowym okresie i zaczynał jako niebieskie coś z oczami na pół twarzy w dosłownym tego słowa znaczeniu. Teraz dziubek wydoroślał, zarówno mentalnie jak i fizycznie.
Zaczynał jako smok, ale że nie przepadam za wszystkim co oklepane to zdegradował do poziomu latającej jaszczurki. A dzięki pewnej amebowatej istocie jego gatunkowi wreszcie nadałam nazwę, żeby nie wołać na niego per “smok”. A niebieski kolorek mi przestał pasować i zrobił się zielonkawy. W colouring’u nadal ssę, ale jego wersja robocza wygląda aktualnie tak:
Ot fragmencik większej całości. Cały czas przerabiany więc wersja finalna pewnie będzie odbiegać od tego co widać. Ale do tego zabiorę się dopiero na święta.
I na koniec fun fact. Ten maszkar zaczynał mierząc 2 metry wzrostu. Aktualnie mierzy 4 xD
Paszczaki
Szkicowanie na papierze jest fajne, ale szkicowanie na tablecie jest jeszcze fajniejsze ;] Seria mordek, w tym jedna, która później została przeze mnie podkolorowana http://wezyk.deviantart.com/gallery/#/d2ey04d . Oraz dwa koty – zapychacze białej przestrzeni. ARRR.
Komentarze (5)










